niedziela, 1 sierpnia 2010
Home
Wywiad z GM Michałem Krasenkowem PDF Drukuj Email
Wywiad - Zawodnicy
Wpisany przez Wiesław Niewiadomski   
sobota, 04 kwietnia 2009 19:08

Miniony rok z pewnością można zaliczyć do bardzo interesujących przede wszystkim ze względu na pojedynek o tytuł MŚ pomiędzy Anandem i Kramnikiem oraz Olimpiadę w Dreźnie. Prezentuje Państwu rozmowę z czołowym polskim szachistą GM Michałem Krasenkowem:

 


- Jak Pan ocenia pojedynek o tytuł MŚ?

- Nie będę oryginalny - Vishy Anand wygrał dzięki lepszemu przygotowaniu debiutowemu. Gdy Władimir Kramnik próbował wykorzystać przewagę białego koloru, Anand go wciągał w pozycje ostre, wymagające dalekiego i dokładnego liczenia wariantów, a w tym elemencie gry Hindus jest obecnie najlepszy na świecie.

- Rosjanie po raz kolejny wyskoczyli z "pudła" najważniejszych rozgrywek drużynowych, czym według Pana jest spowodowane owe zjawisko?

- Nie ma w tym nic dziwnego. Obserwujemy przyspieszenie rozwoju szachów w wielu krajach świata. Nawet tam, gdzie królewska gra nie cieszyła się specjalną popularnością (Norwegia, Włochy), pojawiły się wybitne młode talenty. Rosja oczywiście pozostaje największą potęgą szachową świata i ma większe szanse na zwycięstwo na Olimpiadzie czy drużynowych Mistrzostwach Europy niż każda inna pojedyńcza reprezentacja. Ale w liczbach bezwzględnych prawdopodobieństwo zwycięstwa Rosji wynosi dzisiaj chyba nie więcej niż 20-25%.

 

- Jest Pan jednym z czołowych szachistów w Polsce, jak Pan doszedł do poziomu arcymistrza?


- No tu trzeba zaznaczyć, że wychowywałem się jako szachista w innym kraju - Związku Radzieckim, "za komuny", a więc moje doświadczenie nie zawsze pasuje do dzisiejszej Polski. Tam szachy były sprawą wagi państwowej, więc panowała taka atmosfera, wydawano tyle książek i czasopism szachowych, odbywało się tyle turniejów, że można było progresować bez pomocy trenera, pracując samodzielnie i uczestnicząc w najrozmaitszych zawodach. Tak właściwie przeszedłem drogę od silnego kandydata (jakim byłem po zakończeniu szkoły średniej) do arcymistrza. Zajęło mi to, co prawda, nieco za dużo - 9 lat. W dzisiejszych czasach samodzielna praca też jest podstawą, ale trudno obejść się zupełnie bez pomocy trenera - nawet biorąc pod uwagę, że zadanie jest niby łatwiejsze - tytuł arcymistrza w ciągu ostatnich 20 lat mocno się zdewaluował.

- Zwyciężył Pan w wielu turniejach, którą wygraną uważa Pan za najcenniejszą?


- Najwyższym osiągnięciem był niewątpliwie awans do 5 rundy (ćwierćfinału) Mistrzostw Świata FIDE w Groningen w 1997r. Jeśli chodzi o zwykłe turnieje międzynarodowe, najwyżej cenię zwycięstwa w dwóch turniejach 16 kategorii (Szanghaj 2001r. oraz Ostrawa 2007r.) oraz w silnie obsadzonych openach w Moskwie (1992r.), Nowym Jorku (1997r.) oraz Wilnie (1997r.). Bardzo sobie cenię zwycięstwa w Mistrzostwach Polski w latach 2000 i 2002, ponieważ zademonstrowałem w nich chyba najwyższą w swojej karierze jakość gry.

- Z pewnością każdy kibic królewskiej gry zastanawia się dlaczego nie reprezentuje Pan barw drużyny narodowej i nie startuje w MP, czy mógłby Pan dość dokładnie opisać ową sytuację?


- No, widzi Pan, a gdy grałem w reprezentacji i w MP, oskarżano mnie, że "pcham się do koryta", odbierając miejsce młodym polskim szachistom, i proponowano "bilet w jedną stronę" do Rosji. Atakowano moją rodzinę. Czynili to zwolennicy grupy, do niedawna sprawującej władzę w PZSzach. Oczywiście, po dojściu do władzy Panowie Woda, Bielczyk i spółka wyraźnie wskazali mi na drzwi. No i dobrze, "zwolniłem miejsce", dając dodatkową szansę młodym, a przy okazji oszczędziłem siły i nerwy. To są przyczyny osobiste, pozostałe (kiepskie warunki finansowe i fundusz nagród w MP, lekceważący stosunek władz PZSzach do czołowych szachistów w ogóle) są chyba powszechnie znane i nie muszę ich powtarzać. Przez całą kadencję tamtego Zarządu ani razu nawet nie byłem w siedzibie PZSzach przy ul. Czerniakowskiej! A teraz, nawet jeżeli nastąpią jakieś zmiany, jest już chyba za późno na wejście do tej samej rzeki. Tym bardziej, że zamierzam coraz więcej czasu poświęcać pracy trenerskiej. Może kiedyś zostanę trenerem reprezentacji.

- GM Bartłomiej Macieja został Mistrzem Polski, w dogrywce wygrał z GM Wojtaszkiem, proszę o komentarz do tegorocznych MP.

- I to Bartek, w wieku 31 lat, był najstarszym uczestnikiem finału! Wyrosło nowe pokolenie wybitnie utalentowanych szachistów, posiadających ogromny potencjał rozwoju. Trudno kogoś wyróżnić, nie chcę nikogo obrazić, ale na podstawie wyników ostatniego roku spróbuję "strzelić" - w najbliższym czasie największe postępy zanotują Radek Wojtaszek (praca z Anandem przy meczu o Mistrzostwo Świata niewątpliwie była dla niego mocnym "kopniakiem w plecy"), Michał Olszewski, Darek Świercz oraz... Bartek Macieja, który jest w najlepszym wieku na "drugi wielki skok". Ale o tym, że mogę się mylić, świadczy znakomity wynik w Mistrzostwach Europy Mateusza Bartla.

- Czy zamierza Pan w najbliższym czasie wystąpić w turnieju? Jeżeli tak to proszę powiedzieć coś więcej.

- Ostatnio grywam stosunkowo rzadko, w najbliższym turnieju klasycznym wystąpię w Holandii na przełomie czerwca i lipca.

- Ostatnio dość często porusza się temat praw autorskich partii, jakie jest Pana zdanie na ten temat?


- Uważam, że wprowadzenie praw autorskich na partie byłoby w dzisiejszej sytuacji bardzo szkodliwe i zastopowałoby rozwój szachów na całym globie. Wyłudzenie pieniędzy od jednych szachistów (a to oni w ostateczności zapłacą te honoraria i tantiemy) na rzecz innych szachistów jest tropem absolutnie fałszywym. Źródeł finansowania szachów trzeba szukać na zewnątrz.

- Niewątpliwie posiada Pan wiele innych zainteresowań oprócz szachów, Mógłby Pan je przybliżyć?

- Mojej wielką miłością jest twórczość rosyjskich bardów, przede wszystkim Włodzimierza Wysockiego, ale także Bułata Okudżawy oraz tych mniej znanych w Polsce - Jurija Wizbora i Aleksandra Rozenbauma. Nie wszyscy wiedzą, że w Koszalinie istnieje prywatne muzeum Wysockiego, które prowadzi wielka entuzjastka jego twórczości - dr. Marlena Zimna. Pani Marlenie udało się zgromadzić ogromną kolekcję pamiątek, nagrań, filmów z udziałem Wysockiego, z których wiele odnalazła ona sama w różnych krajach świata. Natomiast mniej interesuję się dziś polityką i historią - trochę się w nich rozczarowałem.

Rozmawiał
Albert Jakubiak

Dodaj do:

Deli.cio.us    Digg    reddit    Facebook    Wykop    Gwar
 

Dodaj komentarz


Kod antysapmowy
Odśwież

Your are currently browsing this site with Internet Explorer 6 (IE6).

Your current web browser must be updated to version 7 of Internet Explorer (IE7) to take advantage of all of template's capabilities.

Why should I upgrade to Internet Explorer 7? Microsoft has redesigned Internet Explorer from the ground up, with better security, new capabilities, and a whole new interface. Many changes resulted from the feedback of millions of users who tested prerelease versions of the new browser. The most compelling reason to upgrade is the improved security. The Internet of today is not the Internet of five years ago. There are dangers that simply didn't exist back in 2001, when Internet Explorer 6 was released to the world. Internet Explorer 7 makes surfing the web fundamentally safer by offering greater protection against viruses, spyware, and other online risks.

Get free downloads for Internet Explorer 7, including recommended updates as they become available. To download Internet Explorer 7 in the language of your choice, please visit the Internet Explorer 7 worldwide page.