sobota, 4 września 2010
Home

Wywiad z Radosławem Wojtaszkiem

Przedstawiam Państwu wywiad z czołowym polskim szachistą, wielokrotnym medalistą Mistrzostw Polski Seniorów GM Radosławem Wojtaszkiem  

Wywiad z Viswanathanem nandem w Der Spiegel

SPIEGEL: Panie Anand, za dwa tygodnie będzie Pan bronił tytułu mistrza świata przeciwko rosyjskiemu arcymistrzowi Władimirowi Kramnikowi w Bonn (Niemcy). Dwa tygodnie temu zajął Pan

Bartłomiej Macieja o prawach autorskich do partii

Szanowni szachowi koledzy. Pisząc ten krótki artykuł, chciałbym rozpocząć dyskuję o problemie ochrony szachowych partii. Problem, choć szeroko nieznany, jest dość ważny.Typową sytuacją w szachach

Rady dla szachowego trenera

Około 1600 dzieci bierze udział w Krajowych Mistrzostwach Uczniów w Houston, Texas. Bywam tam od kilku lat, ale jest to mój pierwszy pobyt jako szachowej

Wywiad z Piotrem Murdzią

- Na początku rozmowy chciałbym pogratulować Panu 14 tytułu Mistrza Polski w Rozwiązywaniu Zadań Szachowych.

Wywiad z GM Michałem Krasenkowem

Miniony rok z pewnością można zaliczyć do bardzo interesujących przede wszystkim ze względu na pojedynek o tytuł MŚ pomiędzy Anandem i Kramnikiem oraz Olimpiadę w

Wywiad z Jerzym Konikowskim

Przedstawiam Państwu rozmowę z szachistą, publicystą i trenerem szachowym Panem Jerzym Konikowskim. Formuła wywiadu będzie jednak inna niż zazwyczaj, tym razem co pewien

Wywiad z Kacprem Piorunem

- Na początku rozmowy chciałbym Ci pogratulować drugiego miejsca  wywalczonego podczas rozegranych niedawno Międzynarodowych Mistrzostw Polski w Rozwiązywaniu Zadań Szachowych!

Czy kontrola oszustw komputerowych jest konieczna podczas turniejów o mistrzostwo świata?

Pytanie dnia podczas turnieju Grand Prix Elista 2008Alexander Grischuk: Podczas meczów o mistrzostwo świata wszelkie środki przeciwko oszustwom powinny być surowe. Tylko dwóch graczy bierze

Wywiad z Andrzejem Filipowiczem

Przedstawiam Państwu rozmowę z dr Andrzejem Filipowiczem, polskim szachistą, sędzią klasy międzynarodowej, dziennikarzem i działaczem szachowym.  

Artykuły

News image

Jerzy Krzysztoń (23.01.1940-11.11.1997)

To naprawdę smutne, że można już tylko napisać - wspomnienie. Pana Jerzego nie ma wśród nas....

Więcej...

10 czołowych mitów o szachach

Ludzie, szczególnie sami szachiści, mówią najdziwniejsze rzeczy o szachach i szachistach. Poniż...

Więcej...

Gorączka Mistrzostw Świata

Z rozpoczęciem meczu o mistrzostwo świata Anand-Kramnik w każdym klubie szachowym rozgorzała dys...

Więcej...

Wywiady

Wywiad z Radosławem Wojtaszkiem (Nowość)

Po raz drugi w serwisie Imperium Szachów wywiad z czołowym polskim arcymistrzem Radosławem Wojtas...

Więcej...

Wywiad ze Stanisławem Zawadzkim

Przedstawiam Państwu rozmowę ze Stanislawem Zawadzkim, szachistą, jednym z twórców czasopisma s...

Więcej...

Wywiad z Radosławem Wojtaszkiem

Przedstawiam Państwu wywiad z czołowym polskim szachistą, wielokrotnym medalistą Mistrzostw Pols...

Więcej...
Wrocławski Festiwal Szachowy - Stanisław Zawadzki PDF Drukuj Email
Wiadomości - z Polski
Wpisany przez Albert Jakubiak   
sobota, 26 czerwca 2010 23:37

W pojedynku finałowym zmierzyły się drużyny Niemiec i Holandii. Po wyrównanej i bezbramkowej pierwszej połowie z lekką przewagą reprezentacji Niderlandów w drugiej połowie Niemcy zdecydowanie przechwycili inicjatywę i strzelili bramkę zapewniającą im mistrzostwo.

 

Być może tak właśnie będzie i w Mundialu, ja jednak piszę o XIX Memoriale pamięci Adolfa Anderssena, w którym zmierzyli się Daniel Fridman z Niemiec oraz reprezentujący Holandię Siergiej Tiviakov. Obaj zawodnicy w różny sposób doszli do finału. Fridman, aby awansować do rozgrywek finałowych, musiał przejść przez system baraży w turnieju eliminacyjnym. Siergiej awansował do rozgrywek bezpośrednio, bez konieczności grania dodatkowych partii. W turnieju finałowym to jednak Niemiec szedł jak burza, wygrywając na początek z faworytem, Radosławem Wojtaszkiem (słabszą grę Polaka nieco usprawiedliwia choroba), później pewnie pokonując mistrza Polski, Mateusza Bartla. Siergiej musiał bardziej się starać, aby dojść do finału. Z Tomkiem Warakomskim musiał grać dogrywkę tempem błyskawicznym i kto wie, czy gdyby nie nieco gorszy czas Polaka to nie on grałby w półfinale. Ostatecznie w finale najpierw Siergiej nie osiągnął zbyt wielkiej przewagi i musiał zadowolić się remisem, po czym był wyraźnie gorszy w partii rewanżowej. Podobnie jak w turnieju szachów klasycznych ostatnia partia pozbawiła go szans na wygraną.

Najlepszym Polakiem był Mateusz Bartel z Polonii Wrocław, który jednak nie wytrzymał kondycyjnie trudów festiwalu. W ostatnich partiach popełniał rażące błędy i stąd zajął dopiero czwarte miejsce. Piąte miejsce przypadło Wojtaszkowi, który podniósł się po porażce z Fridamen i wygrał ostatnie dwa mecze.

W turnieju kobiet wygrała znajdująca się w rewelacyjnej formie Gruzinka Nazi Paikidze, która w sposób na wyraz pewny awansowała do finału. Największy opór stawiała jej Agnieszka Matras-Clement, której po porażce w pierwszej partii udało się doprowadzić do dogrywki. W dodatkowej partii decydującej o wygranej Paikidze nie dała najmniejszych szans Polce.

Turnieje juniorów i juniorek zakończyły się bez większej niespodzianki – wygrali zdecydowanie faworyci. U dziewczyn wygrała Anna Warakomska, brązowa medalistka mistrzostw Polski seniorek sprzed dwóch lat. U Panów zawody zdominowali zawodnicy gospodarzy – arcymistrz Dariusz Świercz, a także Arkadiusz Bebel i Oskar Wieczorek. W turnieju seniorów niespodziewanie ustąpił pola rywalom doświadczony arcymistrz i wiceprezes PZSzach, Włodzimierz Schmidt. Wygrał znany ze swoich wielu świetnych wychowanków rosyjski trener Mikhaił Kisłow. Grupę osób niepełnosprawnych wygrał pan Edward Pela.

XIX Memoriał Anderssena zakończył ponad tygodniowe zmagania szachistów. Zdecydowana większość zawodników wyrażała swoje zadowolenie z gry w zawodach, choć turniej należał do tych bardziej męczących. Wiele zainteresowania wzbudziły dodatkowe imprezy organizowane przez organizatorów, popularnością cieszyła się również strona internetowa.

Pozostaje mieć nadzieję, że w przyszłym roku turniej będzie jeszcze lepszy i że Wrocławski Festiwal Szachowy przestanie być wyłącznie największym polskim „openem”, ale aby zdobył uznanie w całej Europie. Czego organizatorom niezmiernie życzę.

 

-- W V Międzynarodowym Turnieju Szachowym Klubu Polonia Wrocław triumfował numer jeden listy startowej, arcymistrz Radosław Wojtaszek. Tyle samo punktów co zwycięzca zdobył arcymistrz Bartłomiej Macieja, jednak gorsza punktacja pomocnicza zepchnęła go na dalsze miejsce. Trzeci na podium zameldował się Serb Robert Markus, który chociaż nigdy nie przewodził stawce, to cały czas znajdował się blisko czołówki turnieju.

 

V Międzynarodowym Turnieju Szachowym Klubu Polonia Wrocław mógł się podobać widzom. Rzadko się zdarza, aby w trakcie trwania turnieju było aż trzech samodzielnych liderów, z których... ani jeden nie skończył na podium. Zwycięzca, arcymistrz Wojtaszek, mógł imponować spokojem, w jakim rozstrzygał swoje partie. Nie podejmował zbędnego ryzyka, jak nie miał innej opcji, to godził się na podział punktu. Pierwsze miejsce zdobył wygrywając w ostatniej rundzie z dotychczasowym liderem, Siergiejem Tiviakowem. Mimo iż była to partia o zwycięstwo w turnieju Radek grał wyjątkowo spokojnie i pewnie zrealizował przewagę, jaką dał mu debiut. Drugie miejsce wywalczył dzięki zwycięstwom w dwóch ostatnich rundach z arcymistrzami Markowskim i Bartlem.

 

Największą sensacją zawodów jest bardzo wysoka siódma pozycja Gruzinki Nazi Paikidze, która po słabym początku (1 punkt z 3 partii) popisała się fantastycznym finiszem, podczas którego wygrała z arcymistrzynią Jolantą Zawadzką, mistrzem międzynarodowym Pawłem Simackiem, by zakończyć swój marsz rozgramiając arcymistrza Csabę Balogha. Gruzinka nie tylko zdobyła nagrodę dla najlepszej kobiety i najlepszego zawodnika z rankingiem poniżej 2400, ale także wypełniała normę na męskiego mistrza międzynarodowego.

 

Zawiedli niestety zawodnicy z Wrocławia i nie włączyli się choćby w próbę walki o najwyższe lokaty. Jako jedyny pozytywny wynik osiągnął Piotr Dobrowolski, który bardzo dobrze rozpoczął turniej. Zawiodły też polskie arcymistrzynie – zarówno Jolanta Zawadzki, jak i Karina Szczepkowska-Horowsk oraz Marta Przeździecka będą chciały zapewne szybko o tym turnieju zapomnieć.

 

-- Podwójna runda dla Mateusza Bartla

Na dwie rundy przed zakończeniem V Międzynarodowego Turnieju o Puchar Polonii Wrocław samodzielnym liderem jest zawodnik organizatorów, arcymistrz Mateusz Bartel. W dniu podwójnej rundy najpierw pokonał wcześniejszego lidera zawodów, mistrza międzynarodowego Kacpra Pioruna, a następnie zremisował z nr 1 listy startowej, arcymistrzem Radosławem Wojtaszkiem. Przy dwóch partiach pozostałych do zakończenia turnieju Mateusza ma pół punktu przewagi nad Radosławem Wojtaszkiem, Siergiejem Tiviakovem i Robertem Markusem. Mimo iż zawodnik wrocławskiej Polonii jest na samodzielnym prowadzeniu, nie może to uśpić jego czujności – konkurenci mogą wykorzystać najmniejsze potknięcie. Z drugiej strony Mateusz umie sobie radzić z presją, jest w końcu dwukrotnym mistrzem Polski.

Czwarty dzień zakończył także rozgrywki w turnieju dla najmłodszych. W Openie D bezapelacyjnie wygrał Litwin Paulus Vaitkevicius, który wygrał wszystkie 9 partii.

 

-- Trzech liderów po półmetku
Po walecznej piątej rundzie sytuacja w turnieju zrobiła się jeszcze bardziej ciekawa. Do dotychczasowego lidera, Kacpra Pioruna, który ładnie zremisował czarnymi z arcymistrzem Baloghiem, dołączyło dwóch młodych zawodników z Polski – arcymistrzowie Radosław Wojtaszek i Mateusz Bartel. Obaj pokonali swoich rodaków, odpowiednio Bartłomieja Macieję i Tomasza Markowskiego. Widać także, którzy zagraniczni arcymistrzowie będą gonili liderującą trójkę. Będą wśród nich zapewne Daniel Fridman, który po porażce w drugiej rundzie zmobilizował się i pewnie wygrał trzy kolejne partie oraz arcymistrz Siergiej Tiviakov, który dość bezproblemowo pokonał arcymistrza Dariusza Świercza. W czołówce liczy się także Csaba Balogh, który również traci zaledwie pół punktu do liderów oraz arcymistrz Robert Markus z Serbii, który dziś pokonał Marcina Sieciechowicza. Jutro dwie rundy, więc po długim i zapewne ciężkim dniu dowiemy się, kto ma największe szanse wygrać całe zawody

 


-- 28 czerwca był bardzo trudnym dniem zarówno dla uczestników, jak i organizatorów zawodów. Dwie rundy jednego dnia oddzielone od siebie jedynie krótką, kilkugodzinną przerwą, do tego pogoda, która nie sprzyjała orzeźwieniu. Mimo to wszyscy dzielnie podjęli walkę, która trwała od wczesnym godzin porannych, aż do wczesnego wieczora.

 

Trzeci dzień zawodów przyniósł jedną wielką niespodziankę – lidera. Jako że w zawodach gra aż dziesięciu zawodników legitymujących się rankingiem powyżej 2600, wszyscy spodziewali się, że wśród tych graczy będzie się toczyła walka o zwycięstwo. Dziewiętnastoletni Kacper Piorun postanowił pokazać wszystkim, że kalkulacje wcale nie muszą być zbieżne z rzeczywistością i po czterech rundach jako jedyny zebrał komplet punktów. Można z jednej strony twierdzić, że Kacper miał dużo szczęścia, bo w partii z Maximem Rodshteinem jego pozycja była całkowicie przegrana, ale należy docenić determinację, z jaką Kacper próbował ratować swoją pozycję.

 

Tuż za liderem znajduje się piątka zawodników, wśród której dominują Polacy. Poza węgierskim arcymistrzem, Csabą Baloghiem, jest w tej grupie czterech arcymistrzów z Polski – Wojtaszek, Markowski, Macieja i Bartel. Wydaje się, że walka o wygraną turnieju rozstrzygnie się właśnie wśród wymienionej wyżej szóstki.

 

 

-- Jak można było się spodziewać, druga runda przyniosła pierwsze sensacje. Na pewno największą z nich była porażka Daniela Friedmana z mistrzem międzynarodowym Piotrem Dobrowolskim. Pozostałymi arcymistrzami, którzy utracili dzisiaj punkty byli Rodshtein, Macieja i Bartel. Każdy z nich oddał swojemu przeciwnikowi pół punktu. Na prowadzeniu pozostała wciąż cała grupa zawodników, wraz z Radosławem Wojtaszkiem, który nie dał szans najlepszej wrocławskiej szachistce, arcymistrzyni Jolancie Zawadzkiej. Na szachownicach byo widać coraz więcej ostrej walki między zawodnikami prezentującymi bardziej zbliżony poziom. Kolejny bardzo dobry wynik zdobył nasz najmłodszy talent, Jan-Krzysztof Duda, który pokonał Annę Warakomską. Jutro zawodników czeka podwójna runda i prawdopodobnie tego dnia wieczorem poznamy głównych faworytów do końcowego triumfu.(Informacje przygotowuje Stanisław Zawadzki)

 

-- W sobotę 26 czerwca na kwadrans przed godziną czwartą rozpoczął się V Międzynarodowy Turniej Polonii Wrocław. Po krótkim rozpoczęciu i obwieszczeniu komunikatów technicznych prawie trzy setki zawodników rozpoczęły swoje zmagania na 64 polach.
Pierwsza runda V Międzynarodowego Turnieju Polonii Wrocław rozpoczęła się zgodnie z planem. Zawodnicy uznawani za faworytów wygrywali swoją partie w sposób nie budzący zastrzeżeń i wątpliwości do ich supremacji. Choć ich przeciwnicy stawiali dzielny opór, to jeden po drugim byli zmuszeni do składania broni. Największy opór faworytom stawił brat aktualnego mistrza Polski, zawodnika Polonii Wrocław Mateusza Bartla, Michał. Nie udało mu się jednak utrzymać przewagi, którą zdobył po debiucie, zaś w późniejszym niedoczasie jego rywal okazał się sprawniejszym graczem. Najładniejszą chyba partię rundy wygrał brązowy medalista ostatnich mistrzostw Czech, mieszkający w Ołomuńcu Pavel Simacek – po efektownej inicjatywie czarnymi bierkami zakończonej tematyczną ofiarą skoczka na polu d4. Bardzo dobry dzień zanotowały siostry Leks. Obu zawodniczkom ze Śląska udało się wygrać z dużo bardziej utytułowanymi rywalami. Hanna wygrała z mistrzem międzynarodowym, Michałem Luchem, Maria zaś wygrała z będącym ostatnio w dobrej formie Oskarem Wieczorkiem. Jutro czeka nas zapewne nieco ciekawsze runda, być może uda się uszczknąć jakieś punkty faworytom zawodów.

Dodaj do:

Deli.cio.us    Digg    reddit    Facebook    Wykop    Gwar
 

Dodaj komentarz


Kod antysapmowy
Odśwież

Your are currently browsing this site with Internet Explorer 6 (IE6).

Your current web browser must be updated to version 7 of Internet Explorer (IE7) to take advantage of all of template's capabilities.

Why should I upgrade to Internet Explorer 7? Microsoft has redesigned Internet Explorer from the ground up, with better security, new capabilities, and a whole new interface. Many changes resulted from the feedback of millions of users who tested prerelease versions of the new browser. The most compelling reason to upgrade is the improved security. The Internet of today is not the Internet of five years ago. There are dangers that simply didn't exist back in 2001, when Internet Explorer 6 was released to the world. Internet Explorer 7 makes surfing the web fundamentally safer by offering greater protection against viruses, spyware, and other online risks.

Get free downloads for Internet Explorer 7, including recommended updates as they become available. To download Internet Explorer 7 in the language of your choice, please visit the Internet Explorer 7 worldwide page.